W końcu udało mi się zrozumieć, że minimalizm nie jest dla mnie. Tzn. filozofia uproszczenia życia brzmi całkiem sensownie - i jest całkiem dobrze opisana w tej książce... ale jakoś wcale nie pasuje to do mojego życia i problemów. Chociaż pewne porady będą bardzo pomocne w sprzątaniu, nawet jeśli nie odmienią przy tym mojego życia:)
Wrocław, a nawet Karłowice i ulica Wincentego Pola, na której mieszkałam - ale mimo znajomych nazw i miejsc całość ciągle była plastikowa i schematyczna.
Jednak 4 gwiazdki, bo bardzo podobały mi się splecione wątki i historie, przejścia między nimi i nawiązania. Oraz wszystkie języki, które jakimś cudem udało mi się zrozumieć:)
Cała jedna gwiazdka dodatkowo za sentyment do Adele i wspomnienie tamtego poranka, kiedy pierwszy raz usłyszałam "Rolling In The Deep". (a może nawet trochę za cover - z zapowiedzią - Randy'ego Harrisona;))