Dr House. Całkowicie bez autoryzacji.

Dr House. Całkowicie bez autoryzacji. - Leah Wilson Na zmianę załamuję się tłumaczeniem i co ciekawszymi stwierdzeniami autorów. Szczególnie urzekł mnie opis odcinka "Skin Deep": "Ojciec dziewczyny, nieświadomy jej prawdziwej płci, uprawiał z nią seks".

Całość bardzo nierówna: obok interesujących analiz teksty jakby pisane po obejrzeniu paru losowych odcinków.
Do tego eseje te pisane były w 2007 r, część chyba nawet przed finałem 3 sezonu. Widać, jak wiele rzeczy rozumiemy teraz inaczej.

Najbardziej zdziwiło mnie jednak coś, co dotyczy raczej amerykańskiej telewizji i jej widowni, niż konkretnie tego serialu. Kilku autorów stwierdza, że najbardziej kontrowersyjną cechą House'a jest... ateizm.